Po intensywnych tygodniach, w których energia zaćmień potrafiła wywrócić nasze wnętrze do góry nogami, nadchodzi moment wyciszenia. Nów Księżyca w Rybach 19 marca otwiera przestrzeń, która działa jak delikatne, ale zdecydowane zaproszenie do uporządkowania wszystkiego, co w ostatnich miesiącach pozostało niedomknięte. To czas, w którym możemy zebrać porozrzucane emocje, myśli i doświadczenia, a następnie pozwolić im odejść, aby zrobić miejsce na to, co dopiero zaczyna się rodzić.

 

Ryby, jako ostatni znak zodiaku, niosą w sobie energię uwolnienia. Ten nów nie zachęca do działania, nie popycha do przodu, nie wymaga planowania. Wręcz przeciwnie, zaprasza do zatrzymania się i spojrzenia wstecz na miniony rok astrologiczny. To moment, w którym możemy zauważyć powtarzające się wzorce, emocje, które wciąż domagają się naszej uwagi, oraz doświadczenia, które nie zostały jeszcze w pełni przepracowane. Energia Ryb otula nas współczuciem i łagodnością, pomagając spojrzeć na te obszary bez oceny, z gotowością do ich odpuszczenia.

Ta lunacja jest szczególna również dlatego, że zaledwie jeden dzień później następuje przesilenie wiosenne, symboliczny początek nowego roku astrologicznego, kiedy Słońce wkracza do Barana. To moment, w którym energia zaczyna przyspieszać, a w nas budzi się impuls do działania. Nów w Rybach działa więc jak subtelne przygotowanie, jak głęboki wdech przed pierwszym krokiem w nowy cykl. Zanim ruszymy naprzód, jesteśmy zaproszeni do stworzenia przestrzeni w sobie, w swoim życiu, w swojej energii.

Wokół tej lunacji dominuje żywioł wody. Aż siedem planet przebywa w znakach wodnych, co wzmacnia naszą intuicję, emocjonalność i wrażliwość na subtelne sygnały. Możemy zauważyć, że sny stają się bardziej wyraziste, a intuicyjne przeczucia pojawiają się częściej niż zwykle. To czas, w którym symbole, obrazy i nagłe wglądy mogą mówić więcej niż logiczne myśli. Ryby przypominają nam, że nasza wyobraźnia i wewnętrzne narracje mają ogromny wpływ na to, co przyciągamy do swojego życia. To, czym karmimy umysł, staje się energią, którą wysyłamy w świat.

Ten nów zachęca, aby zacząć zastanawiać się nad tym, jakiej jakości chcemy wnieść do swojego życia w nadchodzącym roku. Nie chodzi o listę zadań, ale o kierunek. O energię, w której chcemy się poruszać. O doświadczenia, które chcemy zaprosić. Ryby prowadzą nas intuicją, nie logiką, dlatego warto pozwolić sobie na marzenia, wizje i obrazy, które pojawiają się w ciszy.

W tym czasie szczególnie ważne jest zwrócenie uwagi na swoje ciało energetyczne. Możemy poczuć, że pewne sytuacje, relacje lub myśli stają się ciężkie, drenujące lub stagnacyjne. To sygnał, że nadszedł moment, aby je uwolnić. Czasem oznacza to postawienie granic, czasem odpuszczenie oczekiwań, a czasem po prostu pozwolenie sobie na odpoczynek. Pomocne mogą być praktyki oczyszczające, medytacja, kontakt z wodą.

Nów Księżyca w Rybach to przede wszystkim przygotowanie. To ciche, ale głębokie domknięcie starego cyklu i stworzenie przestrzeni na nowy. To moment, w którym możemy zrzucić z siebie to, co już nie jest nasze, i wejść w nowy rok astrologiczny z większą lekkością, jasnością i intencją.

To czas, który wymaga obecności.
A ta obecność stanie się fundamentem wszystkiego, co nadejdzie.

 Pierwszy nów po sezonie zaćmień to zawsze wyjątkowy moment, jakby wszechświat brał głęboki oddech po intensywnym czasie transformacji i zapraszał nas, byśmy zrobili to samo. To nie jest zwykła lunacja. To energetyczny reset, który pozwala nam wejść w nowy etap z większą świadomością i lekkością. Sezon zaćmień często przynosi nagłe zwroty, emocjonalne przesunięcia i wewnętrzne przebudzenia. Pierwszy nów po nim jest jak moment, w którym kurz opada. To dobry czas, aby:

  • zauważyć, co w Tobie się domknęło,
  • poczuć, co już nie wróci do starej formy,
  • uświadomić sobie, co zostało uwolnione.

Nie musisz tego analizować, wystarczy, że to zauważysz. Po zaćmieniach energia bywa gęsta, pełna niedokończonych emocji i starych historii, które właśnie się rozpuściły. Nów pomaga je domknąć. Możesz:

  • przewietrzyć mieszkanie,
  • zapalić świecę,
  • zrobić krótką medytację oczyszczającą,
  • wziąć dłuższą kąpiel lub prysznic z intencją „zmywam to, co nie moje”.

To symboliczne gesty, ale działają bardzo głęboko. Po zaćmieniach jesteśmy bardziej wrażliwi. Nów to moment, w którym warto wrócić do siebie. Pomocne mogą być:

  • delikatny ruch (joga, spacer),
  • masaż,
  • praca z oddechem,
  • kontakt z naturą.

To nie czas na forsowanie, to czas na regenerację. Zaćmienia często kończą coś za nas. Nów pomaga to zaakceptować. Możesz powtórzyć w myślach: „Pozwalam odejść temu, co już nie jest moje. Otwieram się na to, co nowe.” To proste zdanie potrafi zmienić bardzo wiele.

 

I najważniejsze – zasiewaj intencje w polu serca, które jest jednym z najczystszych, najbardziej naturalnych miejsc, z którego warto pracować z intencją, medytacją czy rytuałem. To przestrzeń, w której nie ma presji, oczekiwań ani kontroli. Jest za to prawda, spokój i wewnętrzna mądrość. Medytacja z pola serca nie polega na wymuszaniu czegokolwiek. To raczej powrót do siebie, do miejsca, w którym czujesz, zamiast analizować. Kiedy medytujesz z poziomu serca, Twoje ciało i energia zaczynają się harmonizować, a umysł naturalnie wycisza. To właśnie wtedy pojawia się klarowność, której nie da się osiągnąć samą logiką. Rytuały wykonywane z pola serca również nabierają innej jakości. Nie są mechanicznym działaniem, ale świadomym spotkaniem z własną energią. Niezależnie od tego, czy zapalasz świecę, piszesz w dzienniku, czy po prostu siedzisz w ciszy, jeśli robisz to z intencją płynącą z głębi, rytuał staje się narzędziem transformacji, a nie tylko gestem.

Dlatego właśnie 19.03 o godzinie 19.00 – ONLINE – poprowadzę sesję z Nyasa, podczas której w otoczeniu tej wyjątkowej energii  nowiu oraz przesilenia zasiejesz intencje z pola serca oraz zaprogramujesz wybraną czakrę w konkretnej intencji. Zapisy na sesje poniżej – wystarczy, że klikniesz w link 

https://przestrzensoulmate.com/produkt/rytual-nyasa-online/

 

Zasiewanie intencji z pola serca to jedna z najczystszych form pracy energetycznej. Intencja nie jest wtedy życzeniem ani planem. Jest kierunkiem, który wypływa z Twojej prawdy. Nie chodzi o to, by wymuszać konkretne rezultaty, ale by otworzyć się na to, co naprawdę jest dla Ciebie dobre. Intencje zasiane z serca mają większą moc, bo nie są oparte na lęku, braku czy presji są zakorzenione w autentyczności.

Pole serca jest miejscem, w którym Twoja energia jest najbardziej spójna. Dlatego właśnie z tego poziomu warto medytować, tworzyć rytuały i zapraszać nowe jakości do swojego życia. To przestrzeń, w której nie musisz nic udowadniać  wystarczy, że jesteś.

A czego nie robić podczas marcowego nowiu? Podczas nowiu warto odpuścić: Nie przyspieszaj i nie wymuszaj działania, energia jest jeszcze w fazie „ziarna”, nie wzrostu. Nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji, nów często wyciąga to, co ukryte, a emocje mogą być intensywne. Nie przeciążaj się obowiązkami, ciało i energia potrzebują spokoju. Nie ignoruj intuicji,  jeśli czujesz, że coś „nie jest na teraz”, zaufaj temu.  Nie trzymaj się kurczowo starych historii, nów to moment, by puścić, nie by trzymać. Nie zasiewaj intencji z poziomu lęku lub presji, intencje mają moc tylko wtedy, gdy płyną z pola serca, nie z napięcia.

Tulę – wasza Ewelina